To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Akordeonistów
Forum Polskiego Portalu Akordeonowego

Muzyka Ogólnie - "artysta dla widowni, czy widownia dla artysty"

gizmo666 - Pią 18 Gru, 2009
Temat postu: "artysta dla widowni, czy widownia dla artysty"
ostatnio się sprzeczamy z moim bratem o to czy artysta powinien całkowicie dostosować swoją muzykę do potrzeb widowni, czy powinien grać to co jemu najlepiej wychodzi. jak wy uważacie? czy muzyk ma być zawsze skazany na zachcianki widowni i zrezygnować z przyjemnosci jaką daje mu gra muzyki klasycznej, czy dostosować się do tej "lepszej" części widowni?
pani olga - Pią 18 Gru, 2009

yy, artysta powinien chyba grac to, co uważa za sztukę
podporządkowanie się gustom publiki czyni raczej rzemieślnikiem

miras - Sob 19 Gru, 2009

Powiem tak, jak gram sie za mamone to dostosowuje sie do publiki-jak gram za darmo mam to gdzies :P
Telemah - Sob 19 Gru, 2009

Ja uważam, że artysta powinien grać to co chce jeśli się to podoba to fajnie a jak nie to też fajnie :cool:
gizmo666 - Sob 19 Gru, 2009

mi też się wydaje że artysta nie powinien spełniać wiecznie zachcianek widowni, a grać to co jest mu najbliższe. oczywiście w pewnym stopniu kompromisu :)
Lotos - Nie 20 Gru, 2009

ktos napisal, ze jesli placa to oczekują- graj co chcą.
jesli free, twoja dobra wola, to ma ciebie cieszyć, że CIESZYSZ (lub nie :mrgreen: ) innych ;)

Telemah - Pon 21 Gru, 2009

Bzdura ! Trzeba grać co się chce i lubi i wtedy jak placą jeszcze za to to jest zajefajnie a jak nie płacą to żyjesz z czego innego a grasz i taj to co chcesz/lubisz łamiąc tą "zasadę" stajesz się objazdowym grajkiem/rzemieślnikiem a nie artystą.Takie jest moje zdanie.Oczywiście można czasem zagrać jakąś chałturę "do kotleta" lecz to jest zupełnie inna sprawa chodzi o kasę cóż taka fucha ,ale jeśli zasadę grania -" gram to co gram-bo płacą" zaczynasz wcielać do tej swojej "poważnej kariery" muzycznej to właśnie wtedy się wszystko rypie i niestety taki ktoś powoli sukcesywnie przestaje być artystą.
aras_ak - Pon 21 Gru, 2009

Telemah napisał/a:
Bzdura !

odrazu bzdura, zyc też trzeba z czegoś, a jak ma to być muzyka tyle, ze nie ten repertuar co my chcemy to jest ok tak czy siak. już wole pograc od czasu do czasu disco polo niż zapitalać na budowie. juz nei przesadzaj tak telemah. ;)

Telemah - Pon 21 Gru, 2009

Niektórzy wolą zapitalać na budowie a "po godzinach" grać choćby i jazz :cool: wielu znakomitych muzyków wiedzie takie życie ,kiedyś artyści mieli się jak wykazać , dziś już nie do końca ,właściwie cała dzisiejsza polska muzyka popularno-rozrywkowa to lipa wykonywana w większości przez pseudo artystów
gizmo666 - Pon 21 Gru, 2009

no jo, ale dal samej kasy raczej sie nie gra. jakby tylko to się liczyło to wogóle granie takiego muzyka byłoby bez sensu - załóżmy że woli grać muzykę klasyczną i porządną akordeonową - to co on ma z tych chałtur? to już lepiej muzyki nie studiować
doniec - Pon 21 Gru, 2009

gizmo666 napisał/a:
woli grać muzykę klasyczną i porządną akordeonową - to co on ma z tych chałtur?


uwierz mi, że można na tym zarobić, tylko trza wiedzieć jak :P

aras_ak - Śro 23 Gru, 2009

ale powiedz po co mam zapitalac skoro moge sobie zarabiac muzyka?? a że to nie taka jak gram na co dzien to co z tego, wazne, ze muza. w tym miejsu i w tym czasie. a w innym miejscu zagram klasyke na koncercie i juz niekoniecznie za pieniadze. i gram co chce, słucha tez ten kto chce. wiec po jakiego bata tyrac jak wól.
gohangbr - Śro 23 Gru, 2009

moim zdaniem kazdy powinien grać co lubi.
ale w sumie ma duze znaczenie czy widownia akceptuję to co się gra.
gra się o wiele przyjemniej jak wszystkim się podoba :grin:

Anonymous - Śro 23 Gru, 2009

Jak to we wszystkim bywa, najlepiej znaleźć złoty środek...
Lotos - Pią 25 Gru, 2009

nie fajnie być potem wysmiewanym ;)
ale w sumie to wszystko zalezy, jak wspomnialem, od tego czy placa czy nie ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group