To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Akordeonistów
Forum Polskiego Portalu Akordeonowego

Muzyka biesiadna i ludowa - Bardzo proszę o zmianę tytułu

Klezmer - Nie 21 Lut, 2010
Temat postu: Bardzo proszę o zmianę tytułu
a dokładnie o usunięcie słowa "Chałtura". W takim zestawieniu logicznie myślący człowiek będzie sądził, że to jakiś rodzaj muzyki, czy piosenek. Tymczasem - jak wiadomo - jest to określenie pejoratywne dotyczące "sposobu wykonania", czyli potocznie "na ser kiciu". Innymi słowy - nawet koncert w filharmonii może być chałturą !!!. A zatem winno być "Piosenki biesiadne" i nic więcej !!!
aras_ak - Nie 21 Lut, 2010

niekoniecznie. to jest taka nadinterpretacja. każdy wie co oznacza chałtura. :)
Klezmer - Nie 21 Lut, 2010

Ja pozostanę przy swoim - ta "chałtura" pasuje tu jak "kwiatek do kożucha".
Ciekaw też jestem ile osób podzieli moje zdanie.

aras_ak - Pon 22 Lut, 2010

no narazie chyba nikt tego nie zrobił. :) nie wiem czy tak nazwany temat Cie obraża może???
ale podpieranie swoich argumentów wyciągami z wikipedii nie jest dla mnie przekonywujące.

gizmo666 - Pon 22 Lut, 2010

wikipedia prawdę Ci powie :P :mrgreen: :lol: :grin:

mi tam to określenie nie przeszkadza. nie czuję z tego powodu jakiegoś niedosytu/przesytu :)

Klezmer - Pon 22 Lut, 2010

aras_ak napisał/a:
Czy tak nazwany temat Cie obraża może ?

Mnie to nie dotyczy, bo juz nie jestem wykonawcą. A skoro wykonawcy to respektują, to niech sobie będzie. Ale dziwić się temu nie przestanę.

gizmo666 - Pon 22 Lut, 2010

ale co w tym dziwnego??? nazwa jak nazwa, tak samo jak potoczne określenie akordeonu jako świnia albo kaloryfer - tutaj też można się na upartego uczepić że to nie pasuje itd.

P.S. a jaką Ty/pan muzykę grałeś/grał pan ?

Klezmer - Wto 23 Lut, 2010

Ad PS - w latach 1960-75, w składzie piano (ja), cyja, klarnet, bas (czasem gitara akordowa) i bębny, grywaliśmy niemal we wszystkich nocnych lokalach Krakowa a w karnawałach na szkolnych i zakladowych zabawach i balach. Repertuar to muzyka taneczna wszystkich rodzajów ze standardami jazzowymi włącznie. Równolegle oczywiście wszyscy pracowaliśmy.
aras_ak - Wto 23 Lut, 2010

Klezmer napisał/a:
Mnie to nie dotyczy, bo juz nie jestem wykonawcą. A skoro wykonawcy to respektują, to niech sobie będzie. Ale dziwić się temu nie przestanę.


niektóre słowa wprowadzają do użycia sami ludzie, często przyporządkowując wyrazy do dawniej już nazwanych rzeczy. takie neologizmy z czasem staja sie powszechne i uznawane nawet przez naukowców, wiec mysle, ze nie ma co sie dziwić tematowi. po prostu sie tak utarło i jest. może nie w Twoim regionie i stąd to ździwienie.

Ryszard - Sob 27 Lut, 2010

ważne, że wiadomo o co chodzi, nie ma co się takimi nazewniczymi drobiazgami przejmować.
miras - Sob 27 Lut, 2010

A czy chaltura nie nazwiecie granie klasyki w dobrym wykonaniu do kotleta za pieniadze?bo ja ja tego koncertem bym nie nazwal.
wojtek1992 - Sob 27 Lut, 2010

miras napisał/a:
A czy chaltura nie nazwiecie granie klasyki w dobrym wykonaniu do kotleta za pieniadze?bo ja ja tego koncertem bym nie nazwal.


No waśnie ja bym też nie nazwał tego KONCERTEM

aras_ak - Nie 28 Lut, 2010

no wiec o co chodzi, pojecie jest względne i nikogo nie obraża.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group