To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Akordeonistów
Forum Polskiego Portalu Akordeonowego

Muzyka Ogólnie - Najtrudniejszy instrument

doniec - Wto 10 Maj, 2011
Temat postu: Najtrudniejszy instrument
Gdy ktoś Was pyta o najtrudniejszy instrument, co odpowiadacie? Czy często spotykacie się z opinią, że akordeon jest trudnym instrumentem? Jak to jest według Was?
slaw1494 - Wto 10 Maj, 2011

wg mnie do opanowania najtrudniejsze są jednak skrzypce. żadnych progów czy guzików itd. a grać trzeba :lol: Sam spotykam się z opinią że akordeon jest trudnym instrumentem i w sumie to się z tym zgadzam, ale uważam że najtrudniejsze są początki bo później jak się tylko ma trochę czasu i chęci to jakoś samo leci. Chodzi tylko o systematyczność ćwiczeń. :grin:
doniec - Wto 10 Maj, 2011

według mnie najtrudniejsze są instrumenty, w których mamy bezpośredni wpływ na jakość dźwięku, tzn instrumenty dęte i właśnie skrzypce, gdzie potrzeba dużo ćwiczyć, żeby poprawnie zagrać najprostszą melodię.
scandalli - Wto 10 Maj, 2011

doniec napisał/a:
wpływ na jakość dźwięku


Hehe... w cyji tez mamy wplyw na jakosc dzwieku. Nad tym kazdy caly czas tez pracuje. I nie jest to latwe. :lol:

slaw1494 - Wto 10 Maj, 2011

ale mamy już jakby gotowe dźwięki a na smyczkowych nie dość że też musisz pracować nad dźwiękiem to jeszcze sam go musisz stworzyć. :grin:
scandalli - Wto 10 Maj, 2011

No wiem wiem o co wam chodzi :cool: Z tym, ze opanowanie mistrzowsko artykulacji w ACC tez jest nie latwe :lol:
doniec - Wto 10 Maj, 2011

tak, racja. ale takie wlazł kotek na płotek prędzej opanujesz na akordeonie, gdzie wystarczy tylko ciągnąć miech i odpowiednie klawisze/guziki wciskać, niż na skrzypcach lub na instrumencie dętym, gdzie np pierwsze dwa tygodnie ćwiczysz samo zadęcie na stroiku.
scandalli - Wto 10 Maj, 2011

doniec napisał/a:
tygodnie ćwiczysz samo zadęcie na stroiku.


No tak... ale, jezeli bedziesz umial wydobyć dzwiek z ustnika (podstawy) to bedziesz w stanie grac biegle.

Klarnecista ktory gra 20 lat nie uczy sie przed kazdym nowym utworem wydobynia dzwieku.


Tak samo i w ACC jeżeli umiemy juz w pewnym stopniu grac to tez nie bedzie dla nas problemem takie rzeczy wygrywac.

Jezeli jestesmy dobrzy na cyji. Np po AM, kiedy mamy wyrownana i swietnie opanowana artykulacje to przed nowym utowrem tez sie nie bedziemy uczyc np. Plynnych repetycji.

doniec - Wto 10 Maj, 2011

Nie rozumiemy się.

Chodzi mi o instrument trudny do OPANOWANIA!!!!

Do opanowania przez kogoś początkującego, który ma pierwszy kontakt z muzyką. Jak myślisz, czy prędzej zagra prostą melodie na akordeonie czy np trąbce?

scandalli - Śro 11 Maj, 2011

doniec napisał/a:
czy prędzej zagra prostą melodie na akordeonie czy np trąbce?


I na tym i na tym zagraja w tym samym czasie nauki. Wiadomo, ze nie bedzie to dobrze zagrane ale bedzie.

doniec - Śro 11 Maj, 2011

grałeś kiedyś na jakimś instrumencie dętym?
scandalli - Śro 11 Maj, 2011

Grałem na klarniecie 7 lat.
doniec - Śro 11 Maj, 2011

no to sam wiesz, że aby zagrać na klarnecie to najpierw musiałeś nauczyć się dmuchać, a jak zacząłeś grać na akordeonie to w zasadzie ubrałeś i już grałeś. Czyli łatwiej jest opanować np. klarnet niż akordeon.
scandalli - Śro 11 Maj, 2011

Opanowac na podstawowym poziomie zadecie w ins detych to kwestia tygodnia. Nauczyc sie byle jak trzymac cyje i naciskac poszczególne klawisze to tez kwestia tygodnia.

Zas opanwac klarnet i inne ins dete jak i AKORDEON to kwestia LAT.

dzidek65 - Śro 11 Maj, 2011

Ja uczyłem sie na trąbce z za małym ustnikiem,bo innego nie miałem,a trąbka była pożyczona.Spuchła mi szyja za uszami,ale grałem. Nie było tak trudno. Na klarnecie łatwiej wydobyć dżwięk,ale jest więcej klapek,przycisk oktawowy,trzeba dobrze przykrywać otwory. Ja wolałem klarnet od trąbki. Akordeon-moim zdaniem jest trudny,ale póżniej,gdy umie się podzielić uwagę,to idzie. A organy z pedałem? Tu już więcej komplikacji,bo nie tylko 2 ręce są zajęte,ale i dwie nogi-raz piętą,raz czubkiem buta... Do tego,gdy ktoś gra w kościele,to trzeba jeszcze użyczyć głosu,obserwować,co się dzieje przy ołtarzu,żeby wiedzieć,kiedy skończyć ,czy zacząć grać. To z moich doświadczeń. Nie na darmo organy nazywają się Królem Instrumentów. Nie tylko chodzi o potęgę brzmienia,ale i o trudność grania. Czytałem w książce E.Zawarskiego o J.S. Bachu,że podczas gry nie było widać jego pantofli.Tak szybko zasuwał na pedale.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group