Forum Akordeonistów Strona Główna
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Dyrygentura
Autor Wiadomość
aras_ak 
Klub Forumowicza


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 3216
Wysłany: Śro 06 Sty, 2010   Dyrygentura

jak oceniacie pozycje dyrygenta w wykonawstwie muzycznym??
jak my wykonawcy odnosimy sie do dyrygentów i ich pracy?? dlaczego są oni uwazani bardzo czesto za ważne osobistości?? wasze opinie na ten teamt.
_________________
MuzykaPowinnaZapalaćPłomieńWSercuMężczyznyINapełniaćŁzamiOczyKobiety...
 
 
     
Tomek-Tomek 

Dołączył: 31 Sie 2011
Posty: 23
Wysłany: Czw 01 Wrz, 2011   

Choć temat już pewnie popadł w "niełaskę" , to chciałbym coś niecoś powiedzieć o tym, jako że mam nieco do czynienia z zespołami i dyrygentami.
Otóż dyrygent to bardzo odpowiedzialna osoba w orkiestrze czy chórze. Od niego zależy brzmienie zespołu jako całości, złożonej przecież z wielu osób. Jego zadaniem jest stworzenie z tej grupy jak gdyby jednego instrumentu, dyrygent poprzez swoje ruchy jakby "gra" na jakimś instrumencie. Poprzez gest ma on przekazać wykonawcom tempo, dynamikę, zmiany agogiczne, słowem wszystko to, co składa się na muzykę. Bycie dyrygentem więc nie jest tak proste, jak to się nieraz może wydawać. Oczywiście duże znaczenie ma też współpraca wykonawców, którzy podczas grania czy śpiewania powinni stale zwracać uwagę na swojego "przywódcę". Właśnie dlatego dyrygenci uważani są za ludzi wybitnych, nie jest bowiem łatwo ruchami rąk przekazać wykonawcom muzykę tak, by wszyscy ją dobrze odczytali. Wymaga to wielkiej muzykalności, lecz także umiejętności społecznych, docierania do ludzi i -co chyba najtrudniejsze- przekonania ich do swojej interpretacji utworu, choć sami mają swoje poglądy.

To tyle z ogólnych przemyśleń....
 
     
Tomek-Tomek 

Dołączył: 31 Sie 2011
Posty: 23
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2011   

No zgoda, ale przecież dyrygent nie tylko "eliminuje przypadki", ale ustala też tempo, dynamikę, agogikę, a więc działa w ogólny sposób.

Jak mają zaś znajdować swój obszar w muzyce różne osoby to już zależy od nich samych chyba... Każdy się zajmuje przecież tym, a czym się dobrze czuje..... a przynajmniej powinien moim zdaniem.

Drugiego pytania, wybacz ale nie rozumiem. Zbyt chaotyczne jak na mnie....
 
     
hirek
Ekspert ds. napraw akordeonu


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 27 Sie 2008
Posty: 408
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2011   

A propos, kawał orkiestrowy:

Jak gra orkiestra jeśli lubi dyrygenta? Tak jak jest zapisane w nutach.
A jeśli go nie lubi? Tak jak on dyryguje :wink:
 
     
Ryszard 
Redaktor Portalu
Redaktor Portalu


Pomógł: 21 razy
Dołączył: 05 Wrz 2008
Posty: 1994
Wysłany: Czw 08 Wrz, 2011   

http://www.youtube.com/wa...feature=related

pierwsze zdanie jest odpowiedzią na to pytanie.

acz ja nie obrałem jeszcze swojego stanowiska w tej sprawie.
_________________
 
 
     
Ryszard 
Redaktor Portalu
Redaktor Portalu


Pomógł: 21 razy
Dołączył: 05 Wrz 2008
Posty: 1994
Wysłany: Czw 08 Wrz, 2011   

tri tankista napisał/a:
Czyli co? Jeżeli "publiczność nic nie musi wiedzieć", to nie warto stwarzać nawet warunkow do tego ?


to znaczy tylko tyle, że sztuka ma obronić się sama. to, że publiczność nie musi wiedzieć to nie znaczy, że nie może.

tri tankista napisał/a:
A ta wolność, o której mówi Stańko, to jest wtedy chyba podtrzymywana siłą autorytetu :wink:


można to tak nazwać; myślę, że Stańko przede wszystkim tak dobiera muzyków, że może im taką wolność dać i nie pożałuje tego. ale to kwestia akurat do dyrygentury średnio pasuje, chyba, że dyrygent sam tworzy orkiestrę.
_________________
 
 
     
Ryszard 
Redaktor Portalu
Redaktor Portalu


Pomógł: 21 razy
Dołączył: 05 Wrz 2008
Posty: 1994
Wysłany: Czw 08 Wrz, 2011   

tri tankista napisał/a:
jak też i to czy ci wszyscy amatorzy, którzy z różnych pobudek próbują naśladować mistrzów, mogą tworzyć coś na kształt sztuki, czy też tylko nieprawną jej imitację.


no i pojawia się podstawowe pytanie - czym [i dla kogo] jest sztuka. przykład ilustrujący te rozterki: instalacja "Płot" w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie [instalacja z "dobudowaną" przy okazji "filozofią"], czyli postawiony kawałek drewnianego płotu.

wracając do dyrygentury - da się odnaleźć pewną analogię do lidera zespołu jazzowego [dobieranie muzyków, "dawanie im wolności"] - nie tylko umiejętności, ale i charyzma dyrygenta potrzebna jest do poprowadzenia wykonania zgodnie ze swoją wolą.
_________________
 
 
     
Tomek-Tomek 

Dołączył: 31 Sie 2011
Posty: 23
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2011   

No tak, tylko teraz pozostaje kwestia, z KIM dyrygent pracuje.

Bo jeśli tworzy powiedzmy chór parafialny, to siłą rzeczy nie ma do dyspozycji profesjonalnych muzyków i raczej trudno, żeby dawał tym osobom pole do improwizacji (w ogóle improwizacja w chórze to chyba jakieś kuriozum).

A co innego orkiestra, albo jakiś zespół... tam mogą być osoby posiadające muzyczne wykształcenie, i od nich-wiadomo- można więcej wymagać....
 
     
Ryszard 
Redaktor Portalu
Redaktor Portalu


Pomógł: 21 razy
Dołączył: 05 Wrz 2008
Posty: 1994
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2011   

jeśli chodzi o orkiestry, chóry to nie mówiłbym o improwizacji, a raczej o interpretacji [wykonawców].
_________________
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 10